Mniszka z Pragi ❤️
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki Mniszka z Pragi ❤️ autora Andrzeja F. Paczkowskiego ❤️ Wydawnictwo WasPos ❤️
Mniszka z Pragi to opowieść inspirowana miejską legendą. 😉 Pewnie chcecie dowiedzieć się, jaka ona była? 😉 Zdradzę ją na końcu mojej recenzji. 😍
Nasza bohaterka, Sofija, mieszka w małej miejscowości pod Pragą. Jej życie wydaje się całkiem normalne jak na nastoletnią dziewczynę.
Pokazaną mamy tutaj dziecięcą, niewinną przyjaźń, gdzie dziewczynki opowiadały sobie, co dzieje się w ich rodzinach, jakie mają plany na przyszłość, a nawet to, że fascynuje je pobliski klasztor, w którym mieszkają mniszki.
Mamy pokazane również to, jak życie potrafi przeplatać się z pokolenia na pokolenie. Autor pokazuje, że niektóre cechy mamy we krwi. Ojciec naszej bohaterki zdradzał swoją żonę. Niby ją kochał, a przynajmniej tak to wyglądało, ale niestety zrobił swoje. Jak twierdziła jego matka, miał to po własnym ojcu. Podobało mi się to, że matka nie rozumiała zachowania syna i stała ramię w ramię ze swoją synową, podpowiadając jej, że musi coś z tym zrobić i nie dać się poniżać w związku, tak jak ona sama czuła się poniżana, dopóki żył jej mąż. Za to bardzo cenię tę kobietę, ponieważ rzadko zdarza się, aby teściowa stanęła po stronie synowej, a nie własnego syna.
Niestety los tej kobiety nie był wcale łaskawy. Zrobiła coś, co dla mnie nie jest rozwiązaniem żadnych problemów.
Pokazane mamy również to, jak dziecko od najmłodszych lat żyje w domu pełnym kłótni, nienawiści, krzyków i wyzwisk. Żadne dziecko nie powinno słuchać od własnych rodziców takich obelg i doświadczać takiego braku szacunku.
Pokazane mamy także to, że nieraz los wybiera naszą drogę za nas. Nasza bohaterka w wieku piętnastu lat zostaje oddana do zakonu mniszek. Tam mamy pokazane, czym zajmowały się siostry, kiedy się nie modliły. Ich codziennością była pomoc najuboższym, sprzątanie i pranie, czyli takie same obowiązki, jakie każdy z nas wykonuje w swoim domu. Jednak ich najważniejszym zadaniem była modlitwa do Boga.
Mniszki poznają nowego księdza, który bardzo dużo wniesie do ich życia. Jak myślicie? Dobrego czy złego? 😉
Autor porusza tutaj temat braku miłosierdzia, ponieważ mamy do czynienia ze złym nastawieniem jednej z mniszek, choć w klasztorze powinno panować dobro.
Jednak to nie wszystkie zło, jakie czyha w tym miejscu.
Nasza bohaterka doznaje największej kary, jaka mogła ją spotkać, za to, że zaczęła kochać kogoś, kto był dla niej zakazany.
Legenda głosi, że została zamurowana wraz ze swoim nowo narodzonym dzieckiem w murach klasztoru...
Jesteście ciekawi tej powieści?
Polecam Wam tę historię. To książka, która skłania do refleksji i pokazuje, że nawet miejsca, które powinny kojarzyć się z dobrem i spokojem, mogą skrywać mroczne tajemnice. Jeśli lubicie powieści oparte na legendach, pełne emocji i trudnych wyborów, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć. ❤️

Komentarze
Prześlij komentarz