Anastazja. Burza na Podlasiu Tom 1 ❤️
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki Anastazja ❤️ Burza na Podlasiu ❤️ Tom I ❤️Autorki Agnieszki Panasiuk ❤️
Wydawnictwa Szara Godzina ❤️
Anastazja to opowieść o młodej dziewczynie, która nie miała łatwego życia, ponieważ wychowywała się w czasie wydarzeń rewolucji w 1905 roku.
Mamy tutaj do czynienia z rodziną, która chyba nigdy nie była ze sobą szczęśliwa. Ojciec od zawsze faworyzował młodszą siostrę, która zamiast pomóc i wspierać, cieszyła się z nieszczęścia, jakie spotykało Anastazję. Dla mnie nie jest to wcale ładne zachowanie, tym bardziej w rodzinie. Ciężko było czytać o tym, że własny ojciec bardzo brzydko odzywał się do swojego dziecka. Zawsze był niezadowolony, choć dziewczyna robiła naprawdę bardzo dużo – pomagała w domu, pracowała w polu i próbowała zarabiać, byle tylko ojciec był zadowolony.
Bardzo zdziwił mnie fakt, że mimo tego, jak Anastazja była przez niego traktowana, pozwolił jej uczyć się w innym mieście u sióstr mniszek. Tam nauczyła się bardzo wiele, a po powrocie zatrudniła się w żeńskim progimnazjum.
W mieście panuje bieda. Ludzie próbują zarabiać, ale dostają za swoją pracę tak marne grosze, że niestety nie da się za to żyć. Na co dzień panuje także władza carska.
Mamy tutaj pokazane, jak kobieta podstępem zostaje wciągnięta w działania socjalistów z PPS-u i nie ma jak się z tego wycofać.
Mamy tutaj także do czynienia z tajemnicami rodzinnymi, ale również z trudnymi wyborami. Co wybrać, żeby być bezpiecznym i udawać, że nic się nie wie? A może jednak postawić wszystko na jedną kartę i żyć w zgodzie z prawdą? Robić to, co ktoś każe, czy być wolnym, mówić i robić to, na co ma się ochotę? Anastazja na swojej drodze ma naprawdę wiele powodów do przemyśleń.
Bardzo podobało mi się to, że autorka pokazuje w swojej książce to, jak kiedyś wyglądało życie, jak żyli ludzie w tamtych czasach i jak rodziły się bunty robotników, którzy w końcu zaczęli mówić o tym, co ich boli i czego pragną, nie martwiąc się o swoją przyszłość.
Bardzo podobają mi się tego typu historie. Lubię wracać do czasów naszych pradziadków i dziadków, kiedy wszystko zaczynało się zmieniać, a świat powoli stawał się inny. Czasy się zmieniały, ale czy na lepsze? Oto jest pytanie. 😊

Komentarze
Prześlij komentarz