Niesforny Anioł ❤️


 Witam, dziś mam dla Was recenzję mojego patronatu ❤️ Niesforny Anioł ❤️ autorstwa Elżbiety Barczyk ❤️ Wydawnictwo Ostre Pióro ❤️


Na wstępie bardzo pragnę podziękować wydawnictwu oraz autorce za możliwość wzięcia pod swoje skrzydła Niesfornego Anioła ❤️ Dziękuję ❤️


Czy wierzycie w miłość od pierwszego... złapania? Bo ja tak 😍


Niesforny Anioł to opowieść, szczerze mówiąc, nie dla wszystkich. Jest to romans z LGBT w tle, więc jeśli jest ktoś, kto pała nienawiścią do osób o takiej orientacji, to lepiej niech po tę książkę nie sięga. Mi osobiście bardzo podobała się ta historia, ponieważ nie przeszkadza mi miłość osób tej samej płci.


Mamy tutaj pokazane dwa światy.


Anioła, gdzie nasz bohater jest przedstawiony jako ktoś, kto ma wiecznego pecha. Kiedy próbuje uporać się ze swoim życiem, wciąż mu się to nie udaje. Nie udaje mu się również skończyć ze swoim życiem tak, jak by chciał, ponieważ los ma dla niego inne plany.


Pakuje się ciągle w jakieś kłopoty. Dla mnie to taki typ człowieka, który próbuje pomóc wszystkim wokół, nie patrząc na swój los, swoje zdrowie, a nawet życie.


Drugi świat to Demon, który nie bacząc na nic, jest najgorszym mężczyzną, z jakim można zadrzeć. Gangsterskie porachunki, ogień w oczach i całkowity brak tolerancji dla sprzeciwu. Ktoś, kto ma to, na co sobie zapracował i wie, że posiada tak wielką władzę, że lepiej z nim nie zadzierać.


Pokazaną mamy tutaj miłość, która dla niektórych nie jest czymś normalnym, choć wszystko zależy od tego, kto jak na to patrzy 😉. Każdy z nas jest inny, nie ma dwóch takich samych ludzi. Dla mnie jednak powinniśmy być dla siebie choć trochę mili i wyrozumiali, niestety świat często zmierza w zupełnie innym kierunku.


Momentami chciało mi się śmiać, ponieważ nasz bohater Nat niby miał pecha w swoim życiu. Nic mu się nie układało — praca, dom, znajomi — po prostu był sam na świecie. A kiedy postawił swoje życie na ostatniej szali, nawet to mu się nie udało. Nie wiem, czy był to dla niego faktycznie pech, czy może jednak szczęście, jak nazywał go Miles.


Mamy tutaj również pokazane, jak można zaprzyjaźnić się ze starszymi od siebie osobami oraz jak bardzo potrzebna jest nam pomoc sąsiedzka i wsparcie, kiedy zachorujemy albo po prostu jest nam źle.


W tej książce wciąż się coś dzieje. Nie da się jej odłożyć nawet na chwilę, a nasi bohaterowie swoją władczością i chęcią pokazania swojego ego nieustannie się ze sobą przekomarzają.


Bardzo podobało mi się zderzenie dwóch zupełnie różnych światów — wrażliwości Niesfornego Anioła oraz siły brutalnego Demona 😍


Dużo chciałoby się napisać o tej książce, lecz niestety sami musicie ją poznać. Jeśli lubicie historie pełne emocji, przeciwieństw, przyciągania się dwóch różnych charakterów i momentów, kiedy ktoś dosłownie wpada komuś w ramiona, to koniecznie musicie po nią sięgnąć 😍😉


Polecam Wam tę historię i zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii. Kto wie, może również zakochacie się w tej nietypowej, pełnej emocji opowieści o Aniele i Demonie? ❤️

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jadźka ❤️

Hej Misty ❗

Liliana